Wczoraj byliśmy z naszą Szantusią u pani Onkolog. Wykonała ponowne USG które dało dosyć ciekawy obraz. Wygląda na to, że w tej naszej zmianie coś jest, coś, co cieniuje. Może być ciało obce, albo mineralizacja. Biopsja cienkoigłowa nic nie wykazała, więc pobrano materiał na bakteriologię i wykonano za jedną narkozą tomograf. Teraz pozostaje czekać na wyniki..
Shanta była idealnie grzeczną pacjentką, a Pani Doktor z bardzo dużą wnikliwością się nią zajęła, więc mamy nadzieję, że wkrótce ta zagadka się nam rozwiąże…
Nowotwory przeważnie pojawiają się w późniejszym wieku, chodziaż ten w przypadku kotów zgarniętych z ulicy pozostaje zawsze pewną zagadką. Możemy się więc jedynie domyślać, że Shanti ma ok. 2 lat, a nie więcej.
