Menu
kocia spółka
  • Strona główna
  • Kocie historie i dziwne przypadki medyczne
  • O kotach
  • Galeria
kocia spółka

HISTORIA BUNIA

Opublikowano 18 lutego 201930 października 2019

To był jesienny wieczór. Mieszkaliśmy wtedy w nowym wieżowcu, takim wiecie, z ochroną i ogrodzonym płotem, jakich teraz wiele w polskich miastach. Mieliśmy skoczyć na chwilę do rodziców, więc po drodze zahaczylismy z workiem śmieci do śmietnika. Gdy wychodziliśmy z klatki minęła nas dziewczyna, koło której dreptał kot. Przez myśl przeszło mi „no kurka co to za pomysł? on jej nie ucieknie? no a jak coś go wystraszy?„. Tylko, że dziewczyna weszła do bloku, a kot został. Hymm? co jest?

No nic, idziemy z tymi śmieciami w stronę wiaty, a kot za nami. Schyliłam się do niego, a on wskoczył mi na kolana. „Ach to takie buty” myślę sobie, „uciekłeś komuś kolego, co? I teraz nie wiesz, jak wrócić do środka?„

No, ale od czego mamy niezawodnego ochroniarza, już on nam powie, co tu jest grane. Tak więc idziemy, my i kot. Akurat dyżur miał jeden z moich ulubionych ochroniarzy, bardzo przyjemny starszy pan. I co się okazuje? Ochroniarz też zauważył, że kot wygląda na domowego, generalnie lata tu cały dzień już. Próbował go zamknąć w swojej stróżówce, wychodząc z założenia, że komuś uciekł, i częstować kanapkami, bo tylko je miał przy sobie. Ale kot kombinował ciągle jak wyjść i z rozbiegu uderzał głową o szklane drzwi, więc w końcu go wypuścił, co by sobie czworonożny kolega krzywdy nie zrobił. „No pewnie komuś uciekł przez otwarte okno czy coś, bo na bezdomniaka nie wygląda, nigdy wcześniej go tu zresztą nie widział, a trochę kotów się kręci.„

Przynieśliśmy mu trochę jedzenia od naszych kotów i umówiliśmy się z ochroniarzem, że jeśli nikt się po niego nie zgłosi, to zabierzemy go na noc do siebie, a od rana będziemy szukać właściciela, bo to ewidentnie musi być ktoś stąd.

Tak też zrobiliśmy, bo gdy wracaliśmy do domu kot jakby na nas czekał, siedząc na murku przy stróżówce.

Pomaszerował z nami odważnie do środka i z olbrzymią pewnością siebie wszedł do mieszkania. Troszkę przystanął dopiero, jak zobaczył jednego z naszych kotów, ale wcale się nie przestraszył, ani nie stracił animuszu.

Było już późno, więc zaczęliśmy się szykować do spania. Idę do łóżka, a tu taki widok: kot – znajda leży wygodnie umoszczony na kołdrze, gotowy do snu.

Rano przygotowałam ogłoszenia i wywiesiłam w strategicznych miejscach naszej klatki i w sąsiednich. Tak, aby każdy wchodząc lub wychodząc na pewno je zobaczył. I wiecie co?

Tylko w naszej klatce ktoś zrywał ogłoszenia, wydzierał zdjęcie albo zamazywał je flamastrem. I tak przez kilka dni, ja wieszałam nowe a ktoś je „uszkadzał”. Wniosek nasuwał się jeden…

Kot został zabrany do weterynarza, ponieważ szybko okazało się, że posikuje. Miałam słuszne podejrzenia, że nie został wykastrowany. Moja pani doktor, patrząc na jego słuszne już rozmiary, określiła jego wiek na pół roku. Okazało się jednak, że musiał być jednak młodszy, ponieważ w krótkim czasie zaczął szybko rosnąć i ostatecznie stał się wielkim mega kotem 🙂

Jak pewnie już się domyślacie właściciel nigdy się nie odnalazł. Przypuszczam nawet, że bardzo nie chciał się odnaleźć. Przypuszczam też, że Buni mógł stracić dom dlatego, że dojrzewając zaczął znaczyć swój teren i stało się to uciążliwe dla poprzedniego właściciela.

A wystarczył jeden krótki zabieg (weterynarzowi zajęło mniej niż 10 min. aby sprawę rozwiązać, kot po dwóch godzinach nawet nie pamiętał, że miał chwilowy odlot), aby załatwić kwestie znaczenia terytorium raz na zawsze.

Kot okazał się bardzo przylepny i towarzyski, więc zapraszając do siebie znajomych nie spodziewaliśmy się, że w momencie, gdy usłyszy obce głosy wyląduje w najciaśniejszym i najciemniejszym kącie naszego mieszkania.

Do dzisiaj, a minęło już ładne kilka lat, Bunio podchodzi z dużym dystansem do obcych. Najczęściej chowa się, a jak uzna, że nie stanowią zagrożenia, obserwuje ich z odległości. Dopiero po dłuższym czasie, gdy się przyzwyczai, zaczyna swobodnie chodzić po domu. Można się tylko domyślać, co się działo w jego poprzednim życiu, skąd taki strach przed ludźmi.

Nie znamy historii Bunia, nie wiemy skąd został wywalony, w jakich warunkach przebywał, zanim do nas trafił. Sądząc po tym, jak podszedł do zabawek, mam uzasadnione obawy, że nigdy nie miał z nimi wcześniej do czynienia. Był otyły, przerażony w stosunku do obcych i do głośnych dźwięków.



Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hej! Poznajmy się..

  • FB
  • Instagram
  • Pinterest

Ostatnie wpisy

  • Figa – zagadki zdrowotne
  • Mimi
  • Update o Dixi
  • Leczenie Shanti
  • Dixi i guz w płucach

Najnowsze komentarze

  • pati - Kot mnie budzi nad ranem, nie mogę się wyspać. Co robić?
  • pati - Kot mnie budzi nad ranem, nie mogę się wyspać. Co robić?
  • Kasia jak - Kot mnie budzi nad ranem, nie mogę się wyspać. Co robić?
  • pati - Mała kocia kulka energii. Poranne pobudki i szaleństwa.
  • Kotka a budzenie - Mała kocia kulka energii. Poranne pobudki i szaleństwa.

Archiwa

  • listopad 2025
  • październik 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • luty 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • wrzesień 2024
  • czerwiec 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • czerwiec 2023
  • grudzień 2022
  • czerwiec 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • luty 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019

Kategorie

  • Bez kategorii
  • Kocie historie
  • Kocie zdrowie
  • O kotach
  • Porady

Tagi

adoptuj kota agresja u kota chory kot dieta kota dla kota dziki kot jedzenie kocia miska kocie historie kocie jedzenie kocie porady kocie sprawy kocie strachy kocie tipy kocie zachowanie kocie zaufanie kocie zdrowie korekta zachowania kot kot bezdomny kot i miska kot po przejściach kot sika poza kuwetą kot w domu kot w mieszkaniu koty kuweta kuweta kota miska dla kota naucz kota nowy kot w domu o kocie o kotach oswajanie dzikusa oswajanie kota stary kot stres u kota szczęśliwy kot u weterynarza warto pomagać zabawa z kotem zdrowie kota zdrowy kot znaczenie terenu żwirek

Archiwa

Strony

  • Galeria
  • O mnie
  • Polityka prywatności – FACEBOOK, INSTAGRAM
  • POLITYKA PRYWATNOŚCI STRONY INTERNETOWEJ I COOKIES
  • REGULAMIN KORZYSTANIA ZE STRONY INTERNETOWEJ KOCIASPOLKA.PL
©2026 kocia spółka | Powered by SuperbThemes