Menu
kocia spółka
  • Strona główna
  • Kocie historie i dziwne przypadki medyczne
  • O kotach
  • Galeria
kocia spółka

Chester i Lila

Opublikowano 7 stycznia 202013 stycznia 2020

Koniec roku, szczególnie okres przed świętami, był dla nas wyjątkowo ciężki. Na 16 grudnia zaplanowałam sterylizację Lilki. Skończyła już 6 miesięcy i właściwie nie było sensu dłużej zwlekać. Sterylizowałam jak dotąd 5 różnych kotek i każda szybko dochodziła do siebie po zabiegu, nigdy nie było żadnych komplikacji. Niestety tym razem po kilku dniach okazało się, że kicia wyjątkowo mocno interesuje się swoim brzuszkiem. Nasz weterynarz daje trzy warstwy szwów i kotka nie musi chodzić później w kaftaniku, o ile, tak jak Lila, nie zacznie zbyt intensywnie się interesować ranką. Niestety Lilka wykazała się wielkim uporem w wylizywaniu i po 3 dniach od zabiegu wylądowała w kaftaniku, co bardzo przeżywa. Przeżywa, ponieważ rozgrzebana rana goi się o wiele dłużej i niestety Lila nadal musi w nim chodzić, co nas przyprawia o ból głowy, a ją o wielką, niekrytą rozpacz.

Przy okazji Lilki jeszcze raz podkreślę, jak ważne jest wykonywanie wszelkich zabiegów u sprawdzonego weterynarza. Także i tu zawsze coś może pójść nie tak, to w końcu operacja, ale na pewno ryzyko jest dużo mniejsze, niż wykonywanie zabiegu u pierwszego z brzegu lekarza, o którym nic nie wiemy, nie znamy jego poziomu doświadczenia czy opinii klientów. Sami byśmy nie chcieli korzystać z usług nieznanego nikomu lekarza, tą samą zasadą kierujmy się w opiece nad naszymi czworonożnymi przyjaciółmi.

Kilka dni po zabiegu Lilki Chester miał wykonywane kontrolne badanie krwi w celu sprawdzenia pracy tarczycy. Wyniki tarczycy wyszły ok, natomiast przy pobieraniu krwi okazało się, że ma sporego guza w załamaniu tylnej łapy (na stawie skokowym). Guz ukrył się w takim miejscu, że pewnie sami zauważylibyśmy go dopiero, jakby kot zaczął kuleć. Przypomnę, że dosyć niedawno, bo w wakacje, Chester miał guza na prawym boku. Guz ten rósł w zastraszającym tempie, w ciągu tygodnia od pojawienia się osiągnął wielkość połowy brzoskwini. W badaniu histopatologicznym okazało się, że to mięsak (nowotwór złośliwy).

Tym razem stanęliśmy przed dużym dylematem. Nie wiedzieliśmy, jak szybko rośnie obecny guz. Czy uda się go usunąć bez amputacji łapy. Chester w kwietniu skończy 17 lat, czy dać mu spokój, czy ciąć. Były to oczywiście nasze dylematy, weterynarz był bardzo zdecydowany w kwestii usunięcia guza. Stwierdził, że jeśli go nie usuniemy, może się to skończyć dla kota niebywałym bólem, gdy guz zacznie uciskać nerwy. A znowu ogólny stan kota jest zbyt dobry, aby rozważać jego uśpienie.

Mimo iż uważam mojego weterynarza za świetnego specjalistę miałam potrzebę usłuszeć opinię kogoś drugiego. Konsultowałam się więc jeszcze u innego weterynarza w kwestii, co będzie najlepsze dla kota. Ostatecznie zgodziłam się na operację, ale wykluczając amputację, jeśli zaszłaby taka konieczność. Na szczęście sam guz udało się ładnie usunąć nie naruszając innych struktur, a po zabiegu została jedynie mikroskopijna ranka. Natomiast kot jak nigdy zaczął być niedotykalski, unikający ludzi, postękujący i niemrawy. Zdecydowanie coś było z nim nie tak. RTG wykazało płyn w płucach, a Chester otrzymał leki na serce i odwadniające. Tydzień od ich podania wrócił do żywych, jego stan ogólny powrócił do normy.

Badanie histopatologiczne niestety wykazało, że usunięta zmiana to włókniakomięsak, czyli nowotwór złośliwy, mogący w przyszłości dawać kolejne przerzuty.

To nie jedyne problemy, z którymi przyszło nam się zmierzyć w czasie okołoświątecznym. Do pełni zdrowia nie powróciły jeszcze siostry Rudego. Obie miały duże problemy jelitowe, antybiotykoterapia pomogła częściowo. Dopiero specjalisttczna dieta uspokoiła ich problemy z wypróżnianiem.

Jedna z nich, a przypomnę, że mają po 6 miesięcy, chociaż są bardzo małe jak na ten wiek, dostała pierwszej rujki! Było to dla mnie nie lada zaskoczeniem, szczególnie, że jeszcze kilka lat temu weterynarze sugerowali sterylizację dopiero, kiedy kotka przestanie rosnąć, a nawet dziś nie są entuzjastami wykonywania zabiegu szybciej, niż po osiągnięciu szóstego miesiąca życia. Nadal nie mamy też dla nich domu.

Bunio po raz pierwszy od bardzo dawna dostał z nienacka ataku uczulenia i pędziliśmy z nim do całodobowej kliniki. Tak więc praktycznie każdy dzień spędzony był w przychodni weterynaryjnej i na badaniach. A to jeszcze nie koniec. Przed nami w styczniu sterylizacja obu kaszubek i najprawdopodobniej usunięcie zębów Maszce.

2 komentarze do “Chester i Lila”

  1. pro.iwonka pisze:
    17 kwietnia 2023 o 17:19

    Witam 🙂 Chciałabym dopytać o dalszą historię Chestera. Dziś również zmierzyłam się z tym samym rozpoznaniem w badaniu histopatologicznym u mojego kocurka. Jest już 2 tygodnie po operacji, a guz miał około 7 cm i umiejscowiony był na pięcie. Urósł bardzo szybko. Nie znam żadnego innego kotka z takim problemem, stąd moje pytanie. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. pati pisze:
      17 kwietnia 2023 o 17:38

      Niestety guz bardzo szybko odrósł i staliśmy przed wyborem amputacji całej łapy nie mając pewności, czy nie ma przerzutów. Po zabiegu usunięcia guza pojawił się płyn w płucach, także nie wyglądało to dobrze. Dlatego postanowiliśmy dać mu spokój i dopóki miał komfort pozwolić żyć. W momencie, kiedy guz pękł nie było już sensu go dalej męczyć 🙁

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hej! Poznajmy się..

  • FB
  • Instagram
  • Pinterest

Ostatnie wpisy

  • Figa – zagadki zdrowotne
  • Mimi
  • Update o Dixi
  • Leczenie Shanti
  • Dixi i guz w płucach

Najnowsze komentarze

  • pati - Kot mnie budzi nad ranem, nie mogę się wyspać. Co robić?
  • pati - Kot mnie budzi nad ranem, nie mogę się wyspać. Co robić?
  • Kasia jak - Kot mnie budzi nad ranem, nie mogę się wyspać. Co robić?
  • pati - Mała kocia kulka energii. Poranne pobudki i szaleństwa.
  • Kotka a budzenie - Mała kocia kulka energii. Poranne pobudki i szaleństwa.

Archiwa

  • listopad 2025
  • październik 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • luty 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • wrzesień 2024
  • czerwiec 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • czerwiec 2023
  • grudzień 2022
  • czerwiec 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • luty 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019

Kategorie

  • Bez kategorii
  • Kocie historie
  • Kocie zdrowie
  • O kotach
  • Porady

Tagi

adoptuj kota agresja u kota chory kot dieta kota dla kota dziki kot jedzenie kocia miska kocie historie kocie jedzenie kocie porady kocie sprawy kocie strachy kocie tipy kocie zachowanie kocie zaufanie kocie zdrowie korekta zachowania kot kot bezdomny kot i miska kot po przejściach kot sika poza kuwetą kot w domu kot w mieszkaniu koty kuweta kuweta kota miska dla kota naucz kota nowy kot w domu o kocie o kotach oswajanie dzikusa oswajanie kota stary kot stres u kota szczęśliwy kot u weterynarza warto pomagać zabawa z kotem zdrowie kota zdrowy kot znaczenie terenu żwirek

Archiwa

Strony

  • Galeria
  • O mnie
  • Polityka prywatności – FACEBOOK, INSTAGRAM
  • POLITYKA PRYWATNOŚCI STRONY INTERNETOWEJ I COOKIES
  • REGULAMIN KORZYSTANIA ZE STRONY INTERNETOWEJ KOCIASPOLKA.PL
©2026 kocia spółka | Powered by SuperbThemes